|
|
Najlepsze aukcje!
Czas na kawały!
- Tato! Co ten czlowiek robi z krowa na polu? - pyta chlopiec,
widzac jak zboczeniec dobiera sie do krowy.
- On wlasnie probuje... kupic krowe - odpowiada ojciec.
- Tak? To wczoraj listonosz probowal kupic mame!
Najlepszy srodek antykoncepcyjny:
Wodka z piaskiem: jak sie plemniki spija, to sie kamieniami pozabijaja.
Przychodzi facet do lekarza i mowi, ze ma chore jajko. Na to
lekarz:
- No to niech pan pokaze.
- *z wyrzutem* Ale pan sie bedzie, smial...
- No co pan! Przeciez jestem lekarzem.
- *z niesmialym wyrzutem* Ale pan sie bedzie smial...
- Panie, pan zartuje? Przeciez jestem lekarzem. Poza tym, jak
mi pan nie pokaze, to jak bede mogl panu pomoc? Pokazuj pan.
- Ale pan sie bedzie smial...
- Panie! nie bede sie smial!
- Pan tak mowi, ale jak przyjdzie co do czego, to pan sie
bedzie smial! Wstydze sie...
- Ojejku! Panie, obiecuje panu, ze sie nie bede smial... No
naprawde.
- Naprawde?
- Naprawde! Pokazuj pan.
- Ale nie bedzie sie pan smial?
- Kurna! Nie bede! No mowie przeciez! Pokazuj pan!
No to facet {hmm, tu by trzeba pokazac...} facet zaslania
krocze dwoma dlonmi i z taka niesmialoscia, lekko odslania jedno
jajko... A lekarz - w brecht! Ale strasznie. Zarykuje sie jak
glupi, malo czkawki nie dostal. Ale patrzy na mine faceta... i
stara sie uspokoic, no a s...
- Dlaczego so?tys w Wźchocku ma ostatnio obie nogi w gipsie?
- Bo jak mg?a opada?a, to mu je przyt?uk?a!
Milicjant do bibliotekarki:
No niech mi pani da pare ksiazek, szef mi kaze poczytac.
Bibliotekarka: no to panu znajde cos lzejszego...
Milicjant: eee, moze byc ciezkie, wozem jestem.
*Obawa pewnosci*
- A nie boisz sie - pyta wiezien wieznia- ze w ciagu tych pieciu lat,
kiedy bedziesz siedzial, zona Ci ucieknie?
- Nie po pierwsze, zona mnie kocha, po drugie jest wierna i szlachetna,
a po trzecie tez siedzi...
Do Chruszczowa przyjechala w odwiedziny matka ze wsi. Zobaczyla
jak syn mieszka, zyje i pyta:
- Synu, ta willa to twoja?
- Tak mamo.
- A te samochody tez sa twoje?
- tak, moje.
- I te meble, futra, klejnoty? To wszystko twoje?
- Tak, mamo. Wszystko co widzisz, nalezy do mnie.
- Moj Boze, synku, przeciez jak przyjda bolszewicy, to ci to wszystko
zabiora !
Pani Kowalska, czy pani wie, ze moj maz to 300 procentowy impotent ?
- 300 procentowy ?
- Ano tak, Do wczoraj to on byl 100 procentowy, ale wczoraj spadl z
drabiny, zlamal sobie palec i zebami odgryzl jezyk...
Siedza sobie trzy Tampax'y i spiewaja:
"Bylo nas trzech w kazdym z nas inna krew ....."
- Dlaczego juz nie ma balow przebierancow w Wachocku?
- Bo raz corka soltysa przebrala sie za akumulator i ja cala noc ladowali...
Opisy gg!
Przyjaźń szkolna i wojskowa - najtrwalsze.
v oO I
Zła drużyna zepsuje dobrgo syna.
Otwieram wino ze swoją rodziną...stary kima pod wykładziną... :D
Wyróżniamy trzy zwierzęta nocne:sowa,nietoperz i internauta
brak opisu to też opis.......
Nie Kradnij , Władza nie znosi konkurencji ...
Każdy początek ma też koniec
WsadźMiProszeToBedzieszMogłLizać MojąCipeczkeDoRana!ChceZebyżMnieRuchał
chcesz mieć zęby jak kryształki rób codziennie po dwie pałki
Strefa gracza...!
Wiedza powszechna!
Kazachstan. Warunki naturalne.
Kazachstan. Warunki naturalne. Kazachstan zajmuje obszar od dolnej Wołgi do Ałtaju i od Uralu Południowego i Niz. Zachodniosyberyjskiej do północnych pasm Tien-szanu (Ałatau Zailijski, 4973 m); linia brzegowa dł. 2320 km; rozciągłość z zachodu na wschód wynosi 2995 km, z północy na południe 1600 km; we wschodniej części Pogórze Kazachskie; część zachodnia leży w obrębie nizin Nadkaspijskiej i Turańskiej; najwyższy szczyt Chan Tengri (6995 m, na granicy Kazachstanu, Kirgistanu i Chin); najniższy punkt depresja Karakija (132 m p.p.m.); ponad 1/2 pow. zajmują pustynie Kyzył-kum, Mujun-kum i Betpakdała. Klimat umiarkowany ciepły kontynent., na większej części obszaru wybitnie suchy; średnia temp. w styczniu od 18°C na północy do 3°C na południu, w lipcu odpowiednio 19°C i 2830°C; w zimie napływ zimnego powietrza arktycznego może powodować spadki temp. do 50°C (na północnym wschodzie), latem napływ powietrza zwrotnikowego może wywoł...Rosja. Literatura.
Rosja. Literatura. Ukształtowała się w epoce Rusi Kijowskiej (XIXII w.) na podłożu rodzimej tradycji ustnej oraz piśmiennictwa bizant. i południowosłow.; obejmowała wówczas przekłady gł. utworów rel. (Ewangeliarz Ostromira, księgi bibl. i liturgiczne) oraz oryginalną twórczość rel. (kazania, żywoty świętych) i świecką (kronika Powieść minionych lat, epos Słowo o wyprawie Igora). Ten początkowy okres piśmiennictwa wschodniosłow. stanowi wspólne dziedzictwo 3 literatur: białoruskiej, ros. i ukraińskiej. Po upadku Rusi Kijowskiej i najazdach tatar.-mong. literatura ros. rozwijała się w poszczególnych księstwach (Słowo o ruinie ziemi ruskiej.., Żywot Aleksandra Newskiego z XIII w., Zadońszczyzna Sofoniusza z przeł. XIV i XV w., Wędrówka za trzy morza A. Nikitina z XV w.). Od XVI w. rolę centrum kult. przejęła Moskwa, utrwalając władzę absolutystyczną w walce z bojarami (m.in. pisma polit. I.S. Pierieswietowa, Iwana Groźnego); scalaniu kultury nar. służyły zwł. monumentalne kompil...
Encyklopedia!
POWSTANIE STYCZNIOWE Juliusz Kossak, Bitwa pod Ignacewem
powstanie antyros. (22 I 1863 - połowa 1864), najdłużej trwające z polskich powstań narodowych; objęło tereny Królestwa Pol., część obszarów Litwy, Białorusi i Ukrainy; osłabienie caratu po wojnie krymskiej, kryzys dotychczasowych stosunków społ.-ekon. na wsi, rachuby na pomoc państw zach. Europy - to czynniki, które wywołały sytuację powstańczą; po młodzieżowych manifestacjach patriotycznych 1860-61 i powstaniu pierwszych tajnych związków, zorganizowały się rywalizujące obozy polit.: "białych" (bardziej konserwatywny) i "czerwonych"; ci ostatni pod kierownictwem Centralnego Komitetu Nar. nawiązali kontakty ze wszystkimi zaborami i z rewolucjonistami ros. i, by zapobiec brance 10 tys. młodzieży do armii carskiej (zarządzonej 14 I 1863 przez skłonne do ugody z Moskwą władze Królestwa Pol. z namiestnikiem A. Wielopolskim), doprowadziły do wybuchu powstania; CKN przekształcony w Tymczasowy Rząd Nar. wydał dekrety uwłaszczające chłopów; III 1863 do po...LIVINGSTONE David Livingstone
szkocki podróżnik i badacz Afryki, misjonarz, lekarz; 1841 przybył do Afryki początkowo łącząc pracę misyjną z odkrywaniem nowych terenów, następnie poświęcając się tylko podróżom. 1849 odkrył jez. Ngami i bagna Makarikari (ob. Makgadikgadi); 1851 przeszedł Kalahari, dotarł do górnego biegu rz. Zambezi, przez obszary źródłowe rz. Kasai i tereny nad jez. Dilolo do fortu Luanda nad O. Atlantyckim; 1855 płynąc biegiem Zambezi odkrył i nazwał Wodospad Wiktorii; wyprawę zakończył w Quelimane nad O. Indyjskim stając się pierwszym Europejczykiem, który przebył Afrykę w poprzek (z zach. na wsch.). W kolejnej wyprawie (1858) zbadał górny bieg Zambezi i jej dopływ Shire, odkrywając jez. Niasa i jez. Chilwa. 1866-73 zamierzał odkryć źródła Nilu (co mu się nie udało), ale spenetrował Afrykę Środk. i Wsch., docierając do płn. krańca jez. Tanganika, odkrył: rz. Luapulę, jez. Mueru i Bangueulu, rz. źródłową Konga - Lualabę; w Ujiji nad Tanganiką wyczerpanego wędrówką L. odnalazł ...
Wielka literatura!
sza mogła uchodzić za łatwą. Biegła prosto lasem, potem koło zelwiańskich mokradeł. Obliczył, że nie śpiesząc się powinien za godzinę dotrzeć do domu.
IX
Gejżanowski nie miał żadnego planu rozmowy. Był tym wszystkim, co wydarzyło się w ciągu ostatniej godziny, zbyt wstrząśnięty, aby zdobyć się na celowość działania. Kiedy pod pierwszym wrażeniem śmierci Buraka, o której dowiedział się przy podwieczorku przerzucając świeżą gazetę, wybiegł z domu w poszukiwaniu Nawrockiego, nie zdawał sobie nawet wyraźnie sprawy, dlaczego z posterunkowym musi się zobaczyć. Poszedł za instynktownym i nie kontrolowanym odruchem. Gdyby nie zastał Nawrockiego u Litowki, być może wróciłby z powrotem do siebie i poczekał przynajmniej jeden dzień, dopóki cała sprawa nie ułoży się jakoś i nie wygładzi. Ale spotkanie, którego w równym stopniu pragnął, jak chciał uniknąć, przekreśliło możliwość wycofania się. Było już za późno. Chociaż nie zamienił z Nawrockim ani jednego obowiązującego zdania, odczuł tych kilka
oju. Drzwi zostawił jednak uchylone.
- Odwiedzę cię wkrótce - zawołał.
Zaczęła się teraz ubierać z pośpiechem. Słyszała, że Litowka zamyka okiennice, zazgrzytał klucz w drzwiach wejściowych. Potem kroki Litowki oddaliły się, poszedł do kuchni. Każe dziewczynom iść spać - pomyślała.
Po paru minutach wrócił. Anna obejrzała się za suknią: leżała w kącie pokoju, na podłodze, zwinięta w kłębek. Przypomniała sobie, że to robota Jabłońskiego. Podeszła więc tam i przyklękła. W tym momencie poprzez szeroką szczelinę we drzwiach zobaczyła Litowkę: stał za kontuarem, szukał czegoś w jednej z szuflad. Anna miała już wrócić do toalety, gdy nagle w rękach Litowki błysnął rewolwer. Obejrzał go i schował do kieszeni. Równocześnie, jakby wyczuł, że jest obserwowany, obrócił się szybko. Anna zerwała się i drżącymi rękoma zaczęła naciągać suknię. Nie patrzyła w stronę szynku. Ujrzała tylko na podłodze cień Litowki.
Stał we drzwiach.
- Zaraz będę gotowa - szepnęła.
Skinął na nią.
- Chodź tutaj!
że budzi się w tobie chęć walki! Cicho bądź, Ewa, nie przeszkadzaj dziewicy! Ona mobilizuje teraz swój oręż! Tratatata! Tratatata! Jutro do szturmu uderzy! Którą broń rzucisz na pierwszy ogień? Piechotę, konnicę czy artylerię?
Wybrałam Hemingwaya. Postanowiłam wymienić książkę w dwa dni później, o tej porze, o której spotkałyśmy Marcina wychodzącego z czytelni. Moje rozumowanie okazało się bezbłędne. Kiedy weszłam, Marcin już tam był. Zawiodła natomiast strategia. Stanęłam obok niego i długo wybierałam książki. Marcin też przerzucał je po dziesięć razy, ale na mnie nawet nie spojrzał. Byłam wściekła, bo już cieszyłam się chwilą, kiedy przedefiluję z nim przed oczyma Miśki i Ewy! Tomaszowi też chętnie pokazałabym się w towarzystwie Marcina, bo jak na złość tego ranka przyprowadził na plażę czarnowłosą piękność imieniem Inez! Była to właśnie ta dziewczyna, która swoimi ciuchami zatrwożyła naszą gosposię. Cóż z tego? Kiedy chcąc zrobić na Marcinie odpowiednie wrażenie poprosiłam bibliot
|